<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>PODYSKUTUJEMY? - komentarze</title>
    <link>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html</link>
    <description>(...) A co do wygladu krafterek to sie zgadzam. Niestety czesto ogladajac sprawozdania ze zlotow i tym podobnych nie moge uwierzyc, ze niektore z tych, co tu duzo mowic, zaniedbanych dziewczyn/pan tworzy przepiekne, pelne polotu prace. &#xD;
Marysia &#xD;
Zapraszam więc do dyskusji.</description>
    <lastBuildDate>Fri, 6 Nov 2009 05:18:18 +0100</lastBuildDate>
    <item>
      <title>sweetheartfrompl: Tak, ja chcę coś dodać! :D ...</title>
      <link>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7383247</link>
      <description>Tak, ja chcę coś dodać! :D &lt;br/&gt;Przyznam szczerze, że nawet nie wiem jak tu wskoczyłam. Nie czytałam odpowiedzi (jest dość późno więc wybaczcie, przeczytam w wolnej chwili). &lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Makijaż czy pełna szafa tego co na topie, według mnie, jest przede wszystkim kwestią wyboru. I rzeczą kompletnie naturalną i bardziej osobistą, nie powodem do oceny przez innych. A przynajmniej fajnie by było gdyby tak zostało. &lt;br/&gt;Żeby jednak nie było, że się "wymądrzam" dodam coś jeszcze... Uważam, że kwestia finansowa, szczególnie w sytuacji posiadania dziecka jest bardzo istotna. Podobnie jak czas, który należy jakoś uczciwie podzielić. Choć najbardziej istotna jest kwestia WYBORU właśnie. A więc decyzji o tym na co się chce decydować, na własne priorytety. Właściwie nie wiem nad czym tu dywagować?! Powtórzę - to przecież sprawa osobista. &lt;br/&gt;Najbardziej sensowna myśl jaka mnie się teraz nasuwa to: "Piękno mieszka w oku patrzącego". Zdaje się, że to najlepsze określenie jakiego można użyć przy takim temacie...&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Osobiście jeśli mam wybrać trzecie spodnie lub nowe elementy do zabawy w projektowanie, zdecydowanie wybiorę to drugie. I nie będę się nad tym zastanawiać zbyt długo. :D Dlaczego? Dlatego, że uważam, że to właśnie kwestia higieny świadczy raczej o zadbaniu a nie pełna szafa czy makijaż.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Pozdrawiam Was! :))</description>
      <guid>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7383247</guid>
      <pubDate>Fri, 6 Nov 2009 05:18:18 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>qlkowa: Dzięki za tak gorącą dyskusję!&#xD;Odezwę się ...</title>
      <link>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7382959</link>
      <description>Dzięki za tak gorącą dyskusję!&#xD;&lt;br/&gt; Odezwę się już wkrótce - a może ktoś chce dodać jeszcze coś na temat stroju polskich scraperek..?</description>
      <guid>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7382959</guid>
      <pubDate>Thu, 5 Nov 2009 23:47:36 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>lara.a: a też w sumie "szare myszki" robiące ...</title>
      <link>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7377815</link>
      <description>a też w sumie "szare myszki" robiące piękne prace, które o siebie dbają(fryzjer i.t.d), ale z tłumu się nie wyróżniają to co?&#xD;&lt;br/&gt; bo w sumie niby zadbane, a jednak zaniedbane...</description>
      <guid>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7377815</guid>
      <pubDate>Wed, 4 Nov 2009 21:48:52 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>lara.a: hmm... Qlka zajęta, czy specjalnie się ...</title>
      <link>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7377786</link>
      <description>hmm... Qlka zajęta, czy specjalnie się nie wypowiada;)?&#xD;&lt;br/&gt;po przeczytaniu wszystkich! komentarzy uznałam, że jesteśmy w punkcie wyjścia:D&#xD;&lt;br/&gt;praktycznie każdy ma inne zdanie, czasem podobne, ale jednak nikt nie jest jednakowy i jak się będzie na to patrzec, to do wspólnej definicji nigdy się nie dojdzie.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;jak już pisałam, ja scraperki zaniedbanej nie widziałam, a każdy ma swój styl i żadna z tych osób na pewno nie jest nie dbająca o siebie&#xD;&lt;br/&gt;ja lubię się ładnie ubrac, miec jakiś fajny dodatek, ale ostatnio doszłam do wniosku, że inaczej się czuję w różnym środowisku-w szkole chcę się wtopic w tłum, a wśród przyjaciół mogę bardziej zaszalec...&#xD;&lt;br/&gt;paznokci nie maluję, ponieważ... nie mam w domu lakieru, a i tak do szału doprowadza mnie to, kiedy odpryskują- a ja palcami w sumie wiele robię, więc nie za wygodne to ciągla zmywac i malowac od początku, a poza tym paznokcie się niszczą;)&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; dyskusja ciężka do rozwiązania, bo w sumie z jakiejś strony każdy ma rację;)</description>
      <guid>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7377786</guid>
      <pubDate>Wed, 4 Nov 2009 21:45:54 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>artpaperina: Jeżeli crafterek z całego świata , ...</title>
      <link>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7365025</link>
      <description>Jeżeli crafterek z całego świata , to i scraperek z Polski...&#xD;&lt;br/&gt;Przeczytałam zacytowane ( chyba troszkę wyrwane z kontekstu) zdanie Marysi, którym Qulko chciałaś wywołać dyskusję i zdecydowanie zabrakło mi Twojej wypowiedzi i ustosunkowania się , poniewaz Ty byłas jedyną znającą kontekst.&#xD;&lt;br/&gt;Potem trochę zabrakło moderatora tej dyskusji, naprowadzajacego dyskretnie na sedno tematu.&#xD;&lt;br/&gt; Lubię Twoją zaczepnosć, przekorę i chęć włożenia kija w mrowisko, ale niefortunne określenie zaniedbany może być tak różnie rozumiane...&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Bo czy zaniedbany to wyglądajacy jak brudny? pognieciony ? z burzą potarganych włosów na głowie ? w porozciąganych swetrach ? czy... jaki?&#xD;&lt;br/&gt;Znam takich którym ZADBANIE o "taki" wygląd zajmuje sporo czasu o poranku !!!&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Jak toczyc dyskurs z kimś od kogo trudno o usciślenie tezy.&#xD;&lt;br/&gt;O niechlujnych, brudnych, mówić nie będę , prawa nie mam , na zlotach nie byłam , nikogo osobiscie nie znam, a na zdjęciach nie zauważyłam brudu.&#xD;&lt;br/&gt;Buntuję się jedynie przeciwko wszelkim uogólnieniom !!!&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Każdy człowiek może szukać w życiu sposobu wyrażania siebie. Jeden słowem na papierze, inny farbą na płótnie, dźwiękiem w muzyce czy słowem na scenie...&#xD;&lt;br/&gt;Nigdzie nie jest powiedziane, że musi to jednoczesnie robić poprzez strój!&#xD;&lt;br/&gt;Strój może być takim samym sposobem wyrażania siebie jak każda inna dziedzina sztuki, może ale nie musi.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Jeśli znacie odrobinę środowisko plastyków, aktorów, reżyserów, muzyków itp ...to zauważyłyscie pewnie , że i tam nie ma prawidłowosci odzwierciedlonej w proporcjach:&#xD;&lt;br/&gt;im większy artysta tym bardziej zadbany i ciekawiej ubrany!&#xD;&lt;br/&gt;Wszystko jest zależne od osobowości, chwili, okazji, potrzeby promocji przez strój, potrzeby wyrażania się poprzez to jak wygladam i wielu innych czynników. Po pociągowe zloty ogólnopolskie są też chyba kiepskim momentem do oceny.&#xD;&lt;br/&gt;Jesteśmy (wydaje mi się) zróznicowanym środowiskiem, ale nie ma to zadnego znaczenia.&#xD;&lt;br/&gt;Problem tyczy wszelkich szkodliwych uogólnień.&#xD;&lt;br/&gt;Dla mnie strój może być sposobem wyrazu na który nie każdy musi mieć ochotę i czuć taką potrzebę . Mówimy wtedy i o wielkich artystach, i wielkich Krysiach z Kolbuszowej...&#xD;&lt;br/&gt;</description>
      <guid>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7365025</guid>
      <pubDate>Mon, 2 Nov 2009 13:23:34 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>k_izydorczyk: Hmmm, Habal wiesz co? Ja tego wcale ...</title>
      <link>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7364357</link>
      <description>Hmmm, Habal wiesz co? Ja tego wcale tak nie odebrałam. Owszem, w swoich wypowiedziach mówiłam o sobie i akurat o spotkaniach w Polsce, bo tylko w takich miałam okazję uczestniczyć, ale osobiście wcale nie zawężam tego "problemu" tylko do polskich krafterek, bo to się tyczy w moim mniemaniu każdego coś-tworzącego, w każdym zakątku świata. Poza tym z tego co wiem polskie krafterki mieszkają nie tylko w Polsce przecież i one mogą podobne rzeczy zauważyć w swoich krajach. Wydaje mi się, że po prostu każda mówiła za siebie... I przynajmniej ja wcale nie uważam Marysi za kozła ofiarnego. Ja nie czułam się atakowana, raczej zaciekawiona tym co powiedziała, dlatego z ochota przyłączyłam się do dyskusji. Marysia powiedziała co myśli i podzieliła się swoimi obserwacjami, tak jak każda z nas. Myślę, że wszelkie nieporozumienia wynikają z niedoskonałości "słowa pisanego". Nie widać rozmówcy, więc każdy interpretuje po swojemu co dana osoba pisze. Niektórzy biorą pewne opinie do siebie. Przy rozmowie na żywo byłoby łatwiej. Poza tym podkreślasz, że "dziewczyny wzięły to za atak na polskie SKRAPERKI", gdyby tak było powinnam milczeć, bo ja ze scrapami dopiero jestem na początku drogi i chyba nie bardzo się do nich zaliczam, raczej do dekupażystek;) Poza tym napisałam "Na spotkaniach scrapowych (i nie tylko) byłam nie raz, ale za nic nie wiem jak dziewczyny były ubrane!", dając do zrozumienia, że nie tylko scraperki miałam na myśli. Ale to ja, mówię tylko za siebie.&#xD;&lt;br/&gt;A nasza Qlka, w moim przekonaniu, celowo tak skonstruowała post by nas właśnie sprowokować do dyskusji:) Szkoda tylko, że sama sie nie wypowiada:DDD&#xD;&lt;br/&gt; Qlka, do roboty! Nie obijaj się, tylko smaruj nam tu swój komentarz:)</description>
      <guid>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7364357</guid>
      <pubDate>Mon, 2 Nov 2009 10:41:17 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>habal: Problem polega na tym,ze cala wypowiedz ...</title>
      <link>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7363758</link>
      <description>Problem polega na tym,ze cala wypowiedz Marysi tyczyła się MS i ogólnie CRAFTEREK z calego swiata.. ktory to komentarz zostal niezauwazony, nikt na niego nei zaregowal.. dopiero wycięty sprytnie urywek przez qlke .. wywołał burze w szklance wody... przez co Marysia stala sie niejako kozlem ofiarnym, bo dizewczyny wziely to za atak na polskie SKRAPERKI ,</description>
      <guid>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7363758</guid>
      <pubDate>Mon, 2 Nov 2009 07:46:05 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>jaszmurka: o rety O_o&#xD;a to się porobiło ;)&#xD;&#xD;Po ...</title>
      <link>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7363331</link>
      <description>o rety O_o&#xD;&lt;br/&gt;a to się porobiło ;)&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Po przeczytaniu wszystkich komentarzy mam mętlik w głowie i uciekło mi z głowy zdanie które chciałam zamieścić... 8)&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Mi się "zaniedbanie" kojarzy z hmmm brudnymi włosami/paznokciami a nawet bluzką czy butami ;)&#xD;&lt;br/&gt;U żadnej z dziewczyn tego nie dostrzegłam (a byłam na kiiilku ;P )&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt;I w sumie Qlko musisz mi wybaczyć bo serio chciałam coś sensownego powiedzieć ale się rozkojarzyłam i dupa.&#xD;&lt;br/&gt;&#xD;&lt;br/&gt; Koniec jakże inteligentnego komentarza ;) (i wiele wnoszącego do dyskusji hahaha)</description>
      <guid>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7363331</guid>
      <pubDate>Sun, 1 Nov 2009 23:32:45 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>habal: KKlamerko lepiej bym tego nie ujęła:)</title>
      <link>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7357357</link>
      <description>KKlamerko lepiej bym tego nie ujęła:)</description>
      <guid>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7357357</guid>
      <pubDate>Sat, 31 Oct 2009 13:05:59 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>kklamerka: Myślę, że dyskusja nie dotyczy ilości ...</title>
      <link>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7356845</link>
      <description>Myślę, że dyskusja nie dotyczy ilości spódnic, wydanej kasy, czy czasu poświęcanego sobie (nie bezpośrednio), ale PODEJŚCIA DO WYGLĄDU. Nie zawsze (a powiedziałabym, że bardzo wyjątkowo) dobry wygląd = kasa = ilość czasu na siebie = ilość spódnic. Osoby, które dobrze wyglądają, to te, które mają dobre podejście do wyglądu. Umieją tak dobrać szmatki, świecidełka i zrobić taki make-up, że z szarej myszki przeistaczają się w królową balu. Każdego dnia. Na co dzień. To się ma w sobie, albo się tego nie ma. A czasem szewc bez butów chodzi, ale to inna bajka.</description>
      <guid>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7356845</guid>
      <pubDate>Sat, 31 Oct 2009 10:23:27 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>k_izydorczyk: Makowepole napisałaś fajnie, że "W ...</title>
      <link>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7356268</link>
      <description>Makowepole napisałaś fajnie, że "W każdym razie ja w kwestii wyglądu staram się zawsze na MOJE 100%. Ale podobnie jest w kwestiach intelektualnych, zawodowych, macierzyńskich." I to jest właśnie dobre rozwiązanie, by każdy/każda starał się na swoje 100%. Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami i sama tak robię:) Poza tym przepraszam Cię, jeśli poczułaś się "po drugiej stronie barykady", bo absolutnie nie było moim zamierzeniem budowanie jakiegokolwiek muru i absolutnie nie chciałabym byś Ty czy którakolwiek uczestniczka dyskusji (i aktywna i nie) czuła się w związku z moją wypowiedzią w jakikolwiek sposób dotknięta czy urażona. Też starałam się pisać o sobie i o tym jak ja to odbieram i widzę, bez zamiaru oceniania czy wartościowania.&#xD;&lt;br/&gt;Faktycznie, emocje są gorące, ale dobrze jest tak móc tak z Wami podyskutować. Szkoda, że nie możemy zrobić tego na żywo, byłoby mniej niedomówień:)&#xD;&lt;br/&gt; Pozdrawiam serdecznie:)</description>
      <guid>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7356268</guid>
      <pubDate>Sat, 31 Oct 2009 00:01:02 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>makowepole: Kulko i k_izydorczyk, mam teraz ...</title>
      <link>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7354897</link>
      <description>Kulko i k_izydorczyk, mam teraz wrażenie,że jakoś mnie ustawiłyście po drugiej stronie barykady. Ja pisałam o sobie, o tym, że dla mnie wygląd jest wartością, ale w pierwszym moim komentarzu napisałam, że przede wszystkim widzę w ludziach osoby, a nie manekiny na ubrania, i niniejszym powtarzam to znowu. I naprawdę niech każdy ubiera się i dba o siebie zgodnie z tym, co mu pasuje:)&#xD;&lt;br/&gt;A tak na marginesie: możliwe, że przy Was właśnie, to ja wyszłabym na kobietę zaniedbaną, bo dawno już nie byłam u fryzjera, a na przykład długie powłóczyste spódnice i sukienki podfruwajki, które też lubię, nie dla każdego są wzorem dobrego stylu i elegancji:) Więc z tym, kto kogo uzna za zadbanego, to też różnie może być.&#xD;&lt;br/&gt;W każdym razie ja w kwestii wyglądu staram się zawsze na MOJE 100%. Ale podobnie jest w kwestiach intelektualnych, zawodowych, macierzyńskich.&#xD;&lt;br/&gt; Aha, i ja nigdzie nie napisałam, że uważam polskie skraperki za zaniedbane, te, które widziałam na żywo i z którymi miałam możliwość zamienić chociaż kilka słów sprawiały jak najbardziej pozytywne wrażenie pod każdym względem:) Pozdrawiam wszystkie dyskutantki:)</description>
      <guid>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7354897</guid>
      <pubDate>Fri, 30 Oct 2009 18:19:51 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>k_izydorczyk: Habal, bo z tym oglądaniem zdjęć ...</title>
      <link>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7354542</link>
      <description>Habal, bo z tym oglądaniem zdjęć jest tak, że każdy zwraca uwagę na coś innego. Jeden na emocje, drugi na wygląd osób, trzeci na miejsce, a czwarty powie, że kadr do kitu;)&#xD;&lt;br/&gt;ile ludzi tyle spostrzeżeń. Każdy ma inną wrażliwość, inne potrzeby, a wreszcie inny gust. Nie da się wszystkich uszczęśliwić;) Pewnie, że nie można popadać w skrajność i totalnie olewać tego jak się wygląda. Z tym się zgadzam jak najbardziej. Ale z drugiej strony czy wszystkie osoby coś tworzące muszą obowiązkowo mieć oryginalny wygląd, muszą się wyróżniać z tłumu? Dlaczego?&#xD;&lt;br/&gt; Marysiu, tak się cały czas zastanawiam i myślę sobie, że każda osoba ma potrzebę czucia akceptacji otoczenia. Jeśli to otoczenie narzuca jakieś wymagania/oczekiwania to chcąc tej akceptacji będzie się starała je spełniać (vide ubiór w urzędach, bankach, u cioci na imieninach, na ślubach czy pogrzebach itp). Widocznie akurat ja spotykam się z większością osób, dla których jest ważne to jaka jestem i co robię, a nie to jak wyglądam i akceptują to. Zaspokajam więc to poczucie akceptacji:) Nie wiem czy to dobra odpowiedź na Twoje pytanie...</description>
      <guid>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7354542</guid>
      <pubDate>Fri, 30 Oct 2009 16:35:25 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>moninchenr: Uff, goraco tu. Ja tylko powiem, ze ...</title>
      <link>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7354529</link>
      <description>Uff, goraco tu. Ja tylko powiem, ze jak Cie widza, tak Cie pisza i cos chyba w tym jest. A jak sie kogos nie widzi, tylko jego prace, to rozne wyobrazenia o tej osobie moga byc. &lt;br/&gt;Nie jestem profi scraperka, cos tam czasem zrobie, a ubieram sie ot chocby tak: &lt;a href="http://moninchenr.blogspot.com/2009/10/lough-gara.html" rel="nofollow"&gt;moninchenr.blogspot.com/2009/10/lough-gara.html&lt;/a&gt;&#xD;&lt;br/&gt;Nie wiem czy zle, czy dobrze, ale kazdy ma swoj styl i tak juz jest. A osoby publiczne maja swoich stylistow:)&#xD;&lt;br/&gt; Ewa, odpisalam Ci na moim blogu o zupie, a w zabawie bierzesz udzial? Przewidziane niespodzianki w kolorze ulubionym , zapraszam!!!</description>
      <guid>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7354529</guid>
      <pubDate>Fri, 30 Oct 2009 16:33:25 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>k_izydorczyk: Makowepole z tym cukierkiem nie ...</title>
      <link>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7354435</link>
      <description>Makowepole z tym cukierkiem nie chodziło mi o to, że fajnie ubrana/z makijażem/dodatkami babka=pusta w środku. Chodziło raczej o to, jak dokładnie się wczytać bez brania tego do siebie, że fajny ciuch czy super wygląd to nie wszystko. O środek trudniej zadbać. Rewelacja jak ktoś ma obie strony dopieszczone:) Ale odniosłam wrażenie, że dbanie o siebie ma miejsce tylko wtedy jak jesteśmy wymuskane, wychuchane, wydmuchane i że właśnie dbanie o środek to rzecz marginalna. Dla mnie jest ważniejsza. Na tyle ważna, że kwestia wyglądu to rzecz średnio dla mnie istotna, oczywiście przy zachowaniu jakiegoś rozsądku. Masz prawo się z tym nie zgadzać, ale ja tak to widzę. Osobiście nie znoszę lakieru na paznokciach u siebie i mam bardzo krótkie paznokcie, bo tak jest praktyczniej, zwłaszcza jak się dużo filcuje na mokro czy używa rozpuszczalników w decou (nie, nie noszę rękawiczek do takich prac i nie zamierzam). Co nie znaczy, że ręce mam zaniedbane:) Nie maluję się, bo nie lubię, do tego sporo z tych boskich rzeczy do makijażu (jak tusz czy cień) mnie po prostu ostatnio uczula (i co z tego, że mam, że podoba mi się u kogoś?), a wcześniej też robiłam to tylko gdy był ku temu wyraźny powód. Ubrania jakie mam takie mam, szału pał z tego nie będzie:) Nie każdy ma figurę taką jakby chciał (i nie zawsze dieta plus ćwiczenia potrafią zmienić ten stan rzeczy). Nie mam wewnętrznej potrzeby robienia się na bóstwo. Uwierz mi, nie chciałabyś zobaczyć mnie w dopasowanych dżinsach:D Nie każdemu pasuje to samo. Nie uważam się za osobę zaniedbaną, choć wygląda na to, że właśnie powinnam:DD Ale czy mam na siłę udawać kogoś innego niż jestem by kogoś nie rozczarowywać swym wyglądem? Mam na siłę chodzić w modnych zestawieniach i kolorach po to by innym się miło patrzyło? Czy skoro wg kogoś makijaż jest obowiązkowy, mam ślepo się tego trzymać, bez względu na wszystko?? Lubisz się malować, ok, to bardzo fajnie. Ja nie lubię i nie czuję się z tego powodu zaniedbana. Ale nie będę mówić, że każdy kto o siebie dba nie może się malować, bo np. kosmetyki kolorowe niszczą skórę i to jest dopiero przykład robienia sobie krzywdy (to oczywiście tylko przykład, może nie najtrafniejszy i wcale akurat tak nie sądzę). Za to lubię mieć dobrze ścięte włosy i mam spore wymagania pod tym względem, choć wcale nie posiadam wybitnej fryzury;)&#xD;&lt;br/&gt;Może po prostu żyjmy tak jak uważamy za stosowne i dajmy żyć innym ich własnym życiem, nie uszczęśliwiajmy nikogo na siłę. Może nawet czasem kosztem zniesmaczenia?&#xD;&lt;br/&gt; Każdy ma inne potrzeby.</description>
      <guid>http://qlkowa.blox.pl/2009/10/PODYSKUTUJEMY.html#k7354435</guid>
      <pubDate>Fri, 30 Oct 2009 16:07:34 +0100</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


