Blog > Komentarze do wpisu
CZEMU NIE..?

Pod wczorajszym zdjęciem Kazik zapytała, gdzie znalazłam taki piękny dach.
Zaraz wyjaśnię.

W ostatni weekend miałam przyjemność oglądać inscenizację pt. Emigracja z Klępska do Australii.
Nie będę rozpisywać się o genezie tego przedsięwzięcia, bo spragnieni informacji zerkną sobie tutaj.
A ja skupię się na jednym z miejsc odgrywania inscenizacji: skansenie w Ochli pod Zieloną Góra.

Odwiedzałam to miejsce wielokrotnie podczas różnych imprez tematycznych. Nigdy jednak nie poczułam klimatu dawnej wsi tak wyraźnie, jak w ostatnią niedzielę.
Uczestnicy inscenizacji mieli zaprezentować przygotowania mieszkańców Klępska do wyjazdu w 1838 roku.
Czy im się udało?

Wejście do skansenu zdobiła tablica informacyjna (Klemzig to nazwa przedwojenna).

Przed chatami znajdowały się rekwizyty, których zwykle się nie uświadczy.
Na przykład dojrzałe, apetyczne jagody...

Suszyło się pranie, przypięte drewnianymi klamerkami.

 

Obok stała nieopróżniona jeszcze balia.

Wyjątkowo można było wszystkiego dotknąć.
I wejść tam, gdzie zazwyczaj nie wolno.

Z czego skrupulatnie korzystałam!

Nie oparłam się też pokusie dotknięcia chlebków. Świeżo wypieczone w piecu pod ścianą!

Zobaczyłam też dawne zajęcia domowe.
Na przykład plecenie sznurka.

I prasowanie żelazkiem na duszę.

I jeszcze wyplatanie koszyków, rzeźbienie misek, mielenie zboża na mąkę, wypiekanie podpłomyków...
Oraz zabawy dzieci pod czujnym okiem.

Gdyby nie inni zwiedzający, czułabym się jak cofnięta w czasie.
Świetne doświadczenie.
Nasuwa mi się tylko jedno pytanie - czemu nie częściej?
Dlaczego na co dzień nie może być tak, jak w skansenie na wyspie Bornholm, gdzie takie "zwykłe" czynności można podpatrywać podczas rutynowego zwiedzania.
Nie tylko przy okazji inscenizacji.
I chyba znam odpowiedź. Pieniądze.
Szkoda.

A odpowiadając na pytanie Kazika - koniki upolowałam właśnie w Ochli.

środa, 08 lipca 2009, qlkowa
Komentarze
2009/07/09 08:55:54
:DDD

kiedys jak bylam na objazdowych wakacjach w okolicach morza, trafilam do skansenu pod leba, gdzie akurat 'cos sie dzialo'. muzyka, dokladne wlasnie zwiedzanie, i gofry pieczone w takich gofrownicach 'patelniach skladanych' zeliwnych.. to byly najlepsze gofry jakie w zyciu jadlam:D
a i impreza byla przednia.. tez zaluje ze skanseny wszelkie nie sa nieco pelniejsze zycia:)
co oczywiscie nie przeszkadza mi zwiedzac wszystkie na jakie trafie :D (cala moja rodzina ma hopla na punkcie staroci:D)
-
2009/07/09 14:21:28
Dwa lata oraz rok temu byliśmy na wakacjach z dzieciakami w Rymanowie Zdroju i regularnie robiliśmy sobie całodniowe wycieczki do skansenu w Sanoku:) Niestety nie trafiliśmy na podobną imprezę, ale dzięki temu, że towarzyszył nam przewodnik też mogliśmy pozaglądać w miejsca zwykle niedostępne. Niesamowite wrażenie! Ja też czułam się jakbym przeniosła się w czasie... I nawet mam podobne zdjęcia, w tym zdjęcie okna od środka, niemal identyczne jak Twoje:DDD Było cudownie!
-
2009/07/09 17:34:13
Fantastycznie! Ciekawe czy bedzie otwarty we wrzesniu. Bardzo bym chciala zobaczyc skansen i poczuc ten klimat.
Chyba znalazlam Ciebie na jednym zdjeciu! Za pania plecaca sznurek, jestes w oknie i masz grzywke!
-
2009/07/10 09:26:02
ooo, fajnie. A najfajniejszy to ten stol pod zelazkiem. Az poszlam do garazu sprawdzic, mam niemal identyczny po babci, tylko babcia mu nogi przyciela;-) Biedak stoi i czeka na zmilowanie. W Arnhem jest duzy skansen i tak sie juz wieki wybieram, w koncu trzeba bedzie. Z Polskich z dziecinstwa pamietam skansen w Olsztynku, zrobil na mnie wtedy ogromne wrazenie. W sanoku jest super skansen, ale w latach 90-tych mieli spory pozar i wiekszosc skansenu niestety poszla z dymem:-( JAk ktos bedzie na Zamojszczyznie, to koniecznie wybierzcie sie do zagrody w Guciowie!!! Malenstwo, ale robi wrazenie;-)
www.guciow.pl/
-
2009/07/13 14:51:53
Ale fajnie, że też kochacie skanseny!
Tijgertje - uch, zazdroszczę!
Moninchenr - we wrześniu jest otwarte, dodatkowo planowane są dwie imprezy (ale nie tak ciekawe, jak letnie): http://www.muzeum-etnog.zielman.pl/kal.html
-
2009/07/13 14:59:09
Moninchenr - to nie ja!
Nie mam takiej grzywki:)
-
2009/08/18 13:33:44
Ciekawi mnie to wiszące pranie. Czy to jest pranie ekspozycyjne, czy panie pracujące w skansenie wyprały sobie swoje rzeczy i suszą?. Strona polecana przez serwis www.museo.pl